Duda, 14.08.2017

 

Andrzej Duda przestraszył się prezesa PiS? Zaskakujące słowa rzecznika prezydenta

14/08/2017, Michał Kuczyński

fot. Shutterstock/Drop of Light

Wiele razy w przeciągu ostatniego miesiąca pojawiały się rozważania na temat skutków decyzji prezydenta o zawetowaniu dwóch ustaw większości z PiS. Wielu obserwatorów życia politycznego spodziewało się, że ten ruch to wstęp do większego zaznaczenia obecności w aparacie decyzyjnym prezydenta, który przez niemal półtora roku był ostentacyjnie lekceważony przez centralę partyjną na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.

W ostatnim numerze „Polityki”, Ludwik Dorn przewidywał wręcz, że efektem narastającego konfliktu będzie pojawienie się drugiej poczekalni dla chętnych na audiencję obok tej znanej z serialu humorystycznego „Ucho prezesa”. To z kolei miało istotnie zwiększyć znaczenie prezydenta, z którym czy rządząca większość chce czy nie, będzie musiała się układać już na etapie tworzenia prawa, a nie dopiero gdy przepisy są już gotowe. To z kolei, zdaniem nazywanego kiedyś trzecim bliźniakiem Dorna, miało prowadzić do jeszcze mocniejszego zaznaczenia dekoracyjnej obecności w obozie władzy Beaty Szydło, której funkcja premiera byłaby czysto administracyjna. Wygląda jednak na to, że ten i podobne scenariusze mogą się nie sprawdzić. Szeroko zakrojona akcja straszenia prezydenta brakiem poparcia w wyborach w 2020 roku, mocne słowa ministra Ziobry, obwiniające go o zahamowanie dobrej zmiany czy wręcz próby przedstawienia jego środowiska jako powiązanego z WSI przez prawicowe media poskutkowało.

W rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy”, rzecznik prezydenta Dudy, Krzysztof Łapiński po raz pierwszy od kilku tygodni otwarcie próbuje załagodzić konflikt jaki rozgorzał na linii pałac prezydencki – siedziba PiS.

„Pojawiła się pewna różnica zdań, ale nie jest tak, że mamy konflikt czy wręcz stoimy na krawędzi rozłamu (…). Takie kategorie do opisu tej sytuacji są zupełnie nieadekwatne. (…) Tak jak w rodzinie – zawsze może się zdarzyć jakaś różnica zdań, ale rodzina pozostaje rodziną” – mówi Łapiński.

Zaznacza także, że weta były efektem analizy przepisów zaproponowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a nie skutkiem ulicznych protestów. Nie chce też odpowiadać na ostre zarzuty ze strony ministra Ziobry. Uważa, że dziś najważniejsze jest stworzenie nowych przepisów reformujących władzę sądowniczą, tak by odbyło się to z maksymalną korzyścią dla obywateli.Prezydent chce przedstawić projekt w oparciu o szerokie konsultacje, jednak to on wyznaczy kierunki zmian.

Trudno nie odnieść wrażenia, że wywiad rzecznika prezydenta, którego pojawienie się w środowisku najbliższych współpracowników Andrzeja Dudy jest symbolem początku emancypacji prezydenta, to próba klasycznej ucieczki do przodu od konfliktu, który dla obu jego stron może być niszczący. Warto jednak pamiętać, że prezes PiS to stary wyjadacz, a prezydent Duda to wciąż polityczny młokos. Wyniki tej potyczki poznamy nieprędko. Póki co, wygląda na to, że wygrał Jarosław Kaczyński.

Źródło: Interia.pl

crowdmedia.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS